Tego rybołowa dopadł duży głód, żeby nie tracić czasu zamówił podwójnego fish-burgera na wynos… znaczy na wylot.
Odpowiedzi
Tego rybołowa dopadł duży głód, żeby nie tracić czasu zamówił podwójnego fish-burgera na wynos… znaczy na wylot.
Kotek chyba nie jest zbyt szczęśliwy z pomysłu swego pana, jego pyszczek wyraża prawdziwy smutek, aż się serce kraje. Gdzie w takich chwilach są organizacje chroniące zwierzaki???
To ujęcie udało się zrobić po około 30 próbach przekupstwa obu zwierzaków. Na co dzień albo kot goni psa albo pies jest ganiany przez kota
“Jestem wesoły Rybek, na rafie koralowej mam domek, a w domku małże, ukwiał, głaz, więc zaśpiewam jeszcze raz!”. Jak widać każdy obchodzi (obpływa?) rozpoczęcie weekendu na swój sposób.